Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Punsch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Punsch. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2008

Coś na rozgrzewkę (tylko dla dorosłych!)


Podobno mamy ocieplenie klimatu. "Podobno", bo do Wiednia zawitała zima. Śniegu wprawdzie nie ma, ale termometr wskazuje temperatury poniżej zera, jest wilgotno, a do tego, jak zwykle w Wiedniu, wieje wiatr. Brrr!
To taka pogoda, podczas której najchętniej nie wychodziłabym z domu. Jednak jeśli już wyjść trzeba (zwłaszcza wieczorem, brrr...), to przydałoby się coś, czym możnaby się rozgrzać po powrocie do domu. Austriacką alternatywą dla herbaty z cytryną i miodem jest Punsch. Można oczywiście kupić gotowy w każdym supermarkecie, ale o ileż przyjemniej jest zrobić go samodzielnie!
Ja korzystam z tradycyjnego przepisu. Podobno według niego jest przygotowywany Punsch w cukierni Demel.



Składniki:

1 butelka czerwonego (pół)wytrawnego wina (idealny jest Zweigelt)
1 szklanka soku pomarańczowego (najlepiej świeżo wyciśniętego)
sok wyciśnięty z jednej cytryny
40 ml wódki
120 g cukru
szczypta cukru waniliowego
po 100 g mrożonych truskawek, malin, czerwonych porzeczek i jeżyn (jesli dodacie inne owoce jagodowe, nic się nie stanie)



Wieczorem wlewamy/wrzucamy wszystkie składniki do garnka i podgrzewamy do temp. mniej więcej 85 stopni. Nie można dopuścić do wrzenia! Zostawiamy na noc, żeby się "przegryzło".
Następnego dnia przed podaniem ponownie podgrzewamy, uważając, aby Punsch się nie zagotował.

Smacznego!


Przepis pochodzi z książki Attili Dogudan "Demels großes Weihachtsbuch".

sobota, 15 listopada 2008

Es weihnachtet, czyli Jarmark Adwentowy w Wiedniu


No i zaczęło się.
Tłumy zmarzniętych i snujących się po mieście turystów, którzy czekają, aż się ściemni i wreszcie będą mogli chłonąć (przed)świąteczną atmosferę jarmarku. Młodzież (i nie tylko) na mniejszym lub większym rauszu po rozgrzaniu się (stanowczo za drogim - w tym roku 3,50 € + 2,50 € kaucji za kubek) Punschem. Masa ludzi w metrze i tramwajach. Oblężone sklepy (niestety, nie tylko te z artykułami świątecznymi).

Ale to nic, bo i tak jest pięknie. Zwłaszcza, gdy wszystkie świetlne świąteczne dekoracje rozbłysną nad wiedeńskimi ulicami, a wszędzie pachnie Punschem, grzańcem i pieczonymi kasztanami.
Es weihnachtet to jedno z moich ulubionych zdań po niemiecku. Po polsku powiedziałabym świątecznieje. No i od dzisiaj w Wiedniu świątecznieje już na całego. Bożonarodzeniowe pierniczki pojawiły się w sklepach już co prawda w połowie września, ale było na tyle ciepło tej jesieni, że chyba nikt nie dał się wtedy jeszcze porwać przedwczesnej atmosferze świąt. Teraz już nie ma ucieczki. I nie widzę też powodów, aby uciekać.


kataryniarz na Christkindlmarkt pod Ratuszem


Co roku powtarzamy sobie, że to już ostatni raz, że jeśli w ogóle pójdziemy na jarmark, to z naszymi gośćmi, żeby im pokazać, że mamy dość, że za dużo ludzi, że to czysta komercja. Jakoś nam się nie udaje. I nie żałujemy. Nic się nie równa ze smakiem gorących kasztanów obieranych przemarzniętą dłonią, którą za chwilę można ogrzać, trzymając gorący kubek z parującym Punschem. Nie ma nic lepszego niż jego zapach i to uczucie powolnego rozgrzewania całego ciała wśród tych wszystkich kramów i świateł.



kram z bombkami pod Ratuszem



kram z dekoracjami świątecznymi pod Ratuszem



stoisko z Punschem i grzańcem pod Ratuszem



aniołki na stoisku pod Ratuszem


Oprócz zdradliwego Punschu (lepiej odczekać, zanim się sięgnie po następny), kasztanów i innych pyszności (kandyzowanych owoców, waty cukrowej, pierników, owoców w czekoladzie, migdałów i orzechów w cukrze, precli, kiełbasek, placków ziemniaczanych...) można kupić (lub tylko pooglądać) świąteczne ozdoby, bombki, kartki, kalendarze, maskotki, czapki, szaliki, torebki, swetry, wyroby ze szkła... Co konkretnie oferuje każdy z niespełna 140 kramów, można sprawdzić
tutaj. Ta strona dotyczy najbardziej znanego i największego jarmarku w Wiedniu, który odbywa się co roku na Rathausplatzu przy Ringu.



Christkindlmarkt pod Ratuszem



ciuchcia na jarmarku pod Ratuszem



Christkindlmarkt pod Ratuszem


Nie jest to jedyny jarmark adwentowy - Christkindlmarkt - w Wiedniu. Mniejsze i przez to może nawet ciekawsze, bo bardziej kameralne, odbywają się w wielu miejscach w mieście:
  • na placu Freyung (w samym centrum)
  • na Spittelberg w 7. dzielnicy
  • przed pałacem Schönbrunn
  • na dziedzińcu starego AKH, czyli w campusie
  • na Karlsplatzu przed kościołem Karola Boremeusza
  • przed pałacem Belveder
  • na placu Am Hof (w samym centrum)
  • przy Mahlerstraße (w samym centrum)
  • na placu Marii Teresy (przy Ringu)
  • w pałacu Pálffy przy Josefplatzu (w samym centrum)
  • przed kościołem Maria Hilf w 6. dzielnicy
  • na Viktor Adler Platz w 10. dzielnicy
  • na Meidlinger Platzl w 12. dzielnicy
  • w parku Türkenschanz w 18. dzielnicy
  • na Franz-Jonas-Platz w 21. dzielnicy
Jest, co zwiedzać...

Tradycja jarmarków w Wiedniu sięga 1296 roku, kiedy to Albrecht II Habsburg nadał wiedeńskim kupcom i handlarzom przywilej organizowania jarmarku w grudniu. W XVI wieku odbywał się on w okolicach Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku pod nazwą Thomasmarkt. Wtedy oprócz dotychczas sprzedawanych artykułów spożywczych i tekstyliów, zaczęto oferować pierniczki i inne słodkie wypieki. W XVIII wieku jarmark nazywany był Nikolo- und Weihnachtsmarkt (Jarmarkiem Mikołaja i Bożonarodzeniowym) lub Krippenmarkt (Jarmarkiem Szopek).

W czasach Kongresu Wiedeńskiego wprowadzonno zwyczaj obdarowywania się prezentami z okazji Świąt. Jak można odczytać z ówczesnych rachunków, sprzedawano wtedy na jarmarku m.in. aniołki, posrebrzane orzechy, lusterka, świeczki, portfeliki...

Prawdziwie świąteczny jarmark z choinką i świątecznymi ozdobami pojawił w okresie Biedermeier, kiedy to arystokracja austriacka przejęła niemiecką tradyję choinki bożonarodzeniowej.

Pierwsze jarmarki odbywały się w samym centrum miasta. Do najstarszych należy ten na placu Am Hof. Obecnie najsłynniejszy jarmark, do którego ciągną tłumy z całej Europy (3 miliony odwiedzających, w tym 500 000 z zagranicy), jest stosunkowo młodziutki. Pierwszy Christkindlmarkt pod Ratuszem odbył sie dopiero w 1975 roku.