Pokazywanie postów oznaczonych etykietą informacje praktyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą informacje praktyczne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2009

Selbstversicherung


W dzisiejszym wydaniu dwutygodnika "Praca i życie za granicą" przeczytacie o tym, jak się ubezpieczyć w WGKK (Wiener Gebietskrankenkasse), czyli jak załatwić sobie tzw. dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne.
Przydaje się ono, gdy jest się w Wiedniu na dłużej i trzeba korzystać na miejscu z opieki medycznej np. lekarza rodzinnego, ginekologa czy okulisty.
Fragmenty artykułu znajdziecie tutaj.

piątek, 8 maja 2009

Anmeldebescheinigung



Obywatele EOG i Szwajcarii, w tym także Polski, którzy po 01.01.2006 zamieszkali w Austrii, zameldowali się w urzędzie dzielnicy i zamierzają pozostać w Austrii dłużej niż 3 miesiące, są zobowiązani do złożenia wniosku o poświadczenie zameldowania (Anmeldebescheinigung). Dokument ten potwierdza prawo pobytu w Austrii.
Jeśli wiążemy przyszłość z tym krajem, nie możemy się bez niego obejść. Jest on wymagany m.in. przez AMS, gdy ubiegamy się o pozwolenie na zatrudnienie. Bez niego nie mamy szans na Familienbeihilfe (zapomogę rodzinną) czy Kindergeld (zasiłek na dziecko). Niewarto zwlekać z załatwieniem Anmeldebescheinigung – jeżeli zabierzemy się za to po upływie 3 miesięcy od zameldowania (otrzymania Meldezettel), musimy liczyć się z karą od 50€ wzwyż.
Wniosek o Anmeldebescheinigung należy złożyć wydziale 35 magistratu (MA 35 w przy Dresdner Straße 93). Aby otrzymać dokument, musimy udowodnić, że stać nas na życie w Austrii. W przypadku studentów wystarczy pismo od rodziców wraz zaświadczeniem o wysokości zarobków, że dziecko pozostaje na ich utrzymaniu. Pozostali muszą wykazać legalne zarobki/przychody opodatkowane w Austrii w wysokości min. 1100€/mies. lub 15 tysięcy euro na koncie (najlepiej austriackim). Jeżeli wniosek składa np bezrobotne małżeństwo, to każde z małżonków musi wykazać po 15 tys. euro na koncie. Ewentualnie należy udowdnić, że pobiera się odpowiednio wysoką rentę, emeryturę lub alimenty. Jeśli pozostajemy na czyimś utrzymaniu, MA 35 wymaga notarialnej umowy o zapewnieniu środków do utrzymania łącznie z zaświadczeniem o dochodach osoby zobowiązującej się do zapewnienia środków.
Poza w/w dokumentami potrzebne będą paszport, Meldezettel, pozwolenie na zatrudnienie lub na prowadzenie działalności gospodarczej (Gewerbeschein) oraz zaświadczenie o objęciu ubezpieczeniem. Małżonkowie dołączają ponadto odpis skrócony aktu małżeństwa, studenci – poświadczenie inskrypcji. Jeżeli ubiegamy się o Anmeldebescheinigung dla dziecka, konieczny jest odpis skrócony aktu urodzenia oraz zaświadczenie o uczęszczaniu do szkoły (dotyczy dzieci podlegających obowiązkowi szkolnemu). Do wniosku trzeba dołączyć oryginalne dokumenty wraz z jedną kopią (oryginały zostaną nam zwrócone). Dokumenty w języku polskim muszą być przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego. Koszt wydania Anmeldebescheinigung wynosi 55€.
Dodatkowe informacje, godziny przyjęć MA 35 oraz wniosek o wydanie dokumentu (Antrag auf Ausstellung einer Anmeldebescheinigung) można znaleźć pod adresem: http://www.wien.gv.at/amtshelfer/dokumente/personenwesen/einwanderung/anmeldebescheinigung.html
W najnowszym wydaniu "Pracy i życia za granicą" znajdziecie ten formularz przetłumaczony przeze mnie.


czwartek, 7 maja 2009

Praca sezonowa


Czas najwyższy się zainteresować szukaniem posady u Bauera, zwłaszcza, że łatwo nie jest...
Pracownicy sezonowi zatrudniani są głównie w rolnictwie, leśnictwie, hotelarstwie i gastronomii.
Ofert pracy najlepiej szukać w internecie lub przez agencje pośrednictwa pracy.
Pracodawca zwykle gwarantuje zakwaterowanie i wyżywienie, a zarobić można od 5 do 9€ za godzinę.
Austria, podobnie jak w przypadku stałej pracy, wprowadziła sporo ograniczeń dla pracowników sezonowych z zagranicy. Pozwolenie na zatrudnienie sezonowe, wydawane jest na okres:
- 6 tygodni dla pracowników zatrudnionych przy zbiorach plonów w rolnictwie,
- 6 miesięcy dla pracowników zatrudnionych przy innych pracach w rolnictwie i
leśnictwie,
- 25 tygodni dla pracowników zatrudnionych w turystyce letniej.
Istnieje możliwość przedłużenia na wniosek pracodawcy zezwolenia wydanego na 6 miesięcy na maksymalnie kolejne pół roku.
Ilość pozwoleń na zatrudnienie sezonowe jest ustalana każdego roku przez Ministerstwo Pracy. Pierwszeństwo w otrzymaniu posady mają Austriacy, mieszkańcy „starej“ Unii i obcokrajowcy mieszkający w Austrii na stałe.
Aby uzyskać pozwolenie na pracę dla sezonowego pracownika z Polski, pracodawca musi najpierw złożyć wniosek o wystawienie promesy pozwolenia na zatrudnienie sezonowego pracownika (Antrag auf Sicherungsbescheinigung), a następnie o wydanie samego pozwolenia (Beschäftigungsbewilligung). Aby nie utraciło ono ważności, pracownik musi podjąć pracę nie później niż w ciągu 6 tygodniu od daty jego wydania.
Zachęcam też do zajrzenia do dzisiejszego wydania "Pracy i życia za granicą". Znajdziecie tam moją notkę o pracy sezonowej w Austrii.


czwartek, 12 marca 2009

Bezrobocie nad Dunajem


W dzisiejszym wydaniu "Pracy i życia za granicą" ukazał się artykuł "Bezrobocie nad Dunajem". Można w nim przeczytać, jakie świadczenia przysługują Polakom, którzy stracili pracę w Austrii.

czwartek, 18 grudnia 2008

Cena zdrowia nad Dunajem


W najnowszym wydaniu "Pracy i życia za granicą" ukazał się artykuł o kosztach leczenia i ubezpieczeniach zdrowotnych w Austrii. Polecam!
Podsumowując: nie ma co liczyć na NFZ. Najlepiej jest w zależności od długości pobytu w Austrii wykupić sobie albo ubezpieczenie turystyczne albo zainwestować w ubezpieczenie w jednej z lokalnych kas chorych (dla tudentów to niewiele ponad 20 euro miesięcznie). W tym ostatnim przypadku nie trzeba się martwić kosztami zwykłej wizyty lekarskiej. Ze skorzystaniem z porad i badaniami u lekarzy specjalistów też nie ma wtedy najmniejszego problemu.

środa, 19 listopada 2008

City bike - rowerem po Wiedniu


Gdy pisałam poruszaniu się po Wiedniu, nie wspomniałam o rowerach. Postanowiłam poświęcić im osobny post. Rowerem można nie tylko dojechać do Wiednia. W mieście czeka ponad 1000 km ścieżek rowerowych. Są one zadbane i całkiem nieżle oznakowane. Informacje dotyczące ścieżek rowerowych w Wiedniu można znaleźć tutaj.

W Wiedniu jest też coś dla tych, którzy własnego roweru nie mają (ze sobą). Po całym mieście rozproszonych jest 50 stacji Citybike. O każdej porze dnia i nocy można na każdej z nich wypożyczyć lub odstawić wypożyczony rower. 




stacja Citybike na tyłach Katedry Św. Szczepana



Wszystko odbywa się automatycznie przy pomocy terminalu podobnego trochę do bankomatu. Potrzebna też jest karta - bankomatowa austriackiego banku, dowolna kredytowa lub Citybike Tourist Card. Tą ostatnią można zdobyć w Royal Tours przy Herrengasse 1-3 w I dzielnicy miasta (w samym centrum) lub w Pedal Power przy Ausstellungsstrasse 3 w II dzielnicy, a także w wielu hotelach i pensjonatach. Jej koszt to 2 euro dziennie. Aby móc wypożyczyć rower, korzystając z austriackiej karty bankomatowej lub karty kredytowej, należy się wcześniej zarejestrować. Można to zrobić przez internet lub w każdym terminalu Citybike. Pobierana jest wtedy jednorazowa w wysokości 1 euro. I tyle. 

Jeśli uda nam się odpowiednio zaplanować pedałowanie po mieście, nie zapłacimy za tą przyjemność ani grosza więcej. Każda pierwsza godzina jeazdy jest za darmo. Wystarczy po 55-minutowej (te 5 minut polecam odliczyć dla pewności) przejażdżce odstawić rower na jednej ze stacji, odczekać 15 minut i znowu wypożyczyć rower. Kolejna godzina po tej 15-minutowej przerwie uznawana jest za pierwszą rozpoczętą i jest gratis. Druga rozpoczęta godzina kosztuje już 1 euro, trzecia godzina jazdy - 2 euro, a czwarta i każda następna to koszt aż 4 euro. Po przekroczeniu 120 godzin naliczana jest opłata w wysokości 600 euro! Lepiej nie "zapominać" o oddaniu roweru.

Gdzie znajdują się stacje Citybike, cennik, odpowiedzi na najczęsciej zadawane pytania i masę informacji o miejskich rowerach można przeczytać tutaj.

Nie są to co prawda najlepsze rowery, o przerzutkach nie ma co marzyć, ale w mieście sprawdzają się całkiem dobrze i jeżdzi się na nich zupełnie przyjemnie. Oczywiście w Wiedniu są też tradycyjne wypożyczalnie rowerów. Z lepszymi rowerami i wyższymi cenami. Warto jednak zainwestować w lepszy rower, gdy chcemy udać się na dalszą lub trudniejszą wyprawę - np. na Kahlenberg.

A sezon rowerowy w Wiedniu jeszcze trwa. Na stronie Citybike znajdziemy informacje o tym, jak najwygodniej dojechać miejskim rowerem na jarmarki adwentowe. Dopiero w oklicach 24. grudnia rowery trafią do magazynów, skąd wrócą, w zależności od pogody, na przełomie lutego i marca.









środa, 29 października 2008

Jak dojechac?


Tym razem trochę informacji praktycznych.

Do Wiednia nie da się nie trafić, a możliwości dojazdu jest wiele. No i, co nie jest bez znaczenia, z Polski do Wiednia jest stosunkowo blisko.

Moim zdaniem najprościej i najtaniej, zwłaszcza dla mieszkańców południowej Polski, jest po prostu wsiąść w samochód i kierując się drogowskazami, przyjechać do Wiednia.
Można jechać przez Czechy lub Słowację:

1) Czechy:
kierujemy się nowiutką, szeroką drogą na Olomouc, Brno, a potem jeśli chcemy poznać wioski Dolnej Austrii i nie przeszkadzają nam objazdy, przekraczamy granice w Mikulovie lub wybieramy mniej ciekawa, ale szybsza trasę przez Znojmo; oczywiście po przekroczeniu granicy kierujemy się na Wien;

2) Słowacja:
kierujemy się na Bratysławę, do której przez większość trasy prowadzi nas autostrada, tam przekraczamy granice i podążamy za drogowskazami z napisem Wien.

Jakiej trasy byśmy nie wybrali, potrzebne nam będą winiety. Nigdy, ale to nigdy nie kupujemy winietek przy przejściach granicznych, bo maja tam zawyżone ceny. Winietki można dostać na stacjach benzynowych, a w Wiedniu tez w większości tzw. tabaków, czyli w sklepikach podobnych do kiosków RUCHu.
W Czechach możemy kupić winiety (wszystkie ceny dotyczą winiet dla samochodów osobowych do 3,5 t):
1) na 1 tydzień za 200 koron
2) na 1 miesiąc za 300 koron
3) 1 rok za 900 koron

Na Słowacji jest podobnie, tylko ceny inne:
1) 1 tydzień - 150 koron
2) 1 miesiąc - 300 koron
3) rok - 1100 koron.

W Austrii mamy do wyboru trzy rodzaje winietek:
1) 10-dniowa za 7,60 euro
2) 2-miesięczna za 21,80 euro
3) roczna (ważna od 1. grudnia do końca następnego roku, czyli 13 miesięcy) za 72,60 euro
Oprócz winietek i innych oczywistych rzeczy jak apteczka czy kolo zapasowe musimy mieć w samochodzie co najmniej jedna kamizelkę odblaskowa. Najtaniej i najłatwiej kupić ja w Polsce. Na przejściach granicznych są one oczywiście najdroższe.

Jasne, ze najtaniej nas wyniesie podróż, gdy mamy współpasażerów, którzy dorzucają się do paliwa i do opłat drogowych. Najłatwiej znaleźć ich przez nasza klasę na forum Polskiej Społeczności w Wiedniu w wątku taniej do polski?.


Wygodnie, dość szybko i, jeśli mamy szczęście, to całkiem niedrogo, podróżuje się pociągiem. Im wcześniej kupimy bilet, tym lepiej, bo mamy wtedy szansę na bilet z miejscówką za 29 euro. Bilet ten ważny tylko na konkretny przejazd i nie podlega wymianie. Normalnie koszt podróży z Katowic do Wiednia to wydatek ok. 50 euro. Pociąg Katowice-Wiedeń jedzie minimum 5 godzin. Napisałam minimum, bo rozkładowi jazdy wierzyć nie można. Pociąg ten zawsze się spóźnia o co najmniej pół godziny. Ja doświadczyłam już dwugodzinnego spóźnienia.
Przyjeżdża się na Südbahnhof, czyli Dworzec Południowy, skąd jest wygodny dojazd do centrum miasta.
Rozkład jazdy na www.pkp.pl lub www.oebb.at.


Z Warszawy można do Wiednia dolecieć samolotem. Niestety loty obsługiwane są tylko przez LOT i Austrian Airlines, więc na tani przelot nie mamy co liczyć. Poza tym nie trwa to dużo krócej niż podróż pociągiem. Na Okęc ie trzeba najpierw dojechać i być tam dwie godziny przed odlotem. Lot trwa ok. 1,5 godziny. Żeby się dostać z lotniska Schwechat do centrum Wiednia potrzebujemy ok. 30 minut.


Z wielu polskich miast kursują tzw. liniówki, czyli autokary do Wiednia. Osobiście nie polecam tej formy transportu. Nie jest najtańsza (bilet Katowice-Wiedeń to koszt 136 PLN), ale przede wszystkim jest niewygodna.
Według rozkładu jazdy (za www.eurolines.pl) wyjazd z Katowic jest o 22:40, a przyjazd do Wiednia o 4:55. Żeby jechać tak długo, w planie powinno być zwiedzanie Czech nocą lub postój min. dwugodzinny. Autokar w rze czywistości przyjeżdża ok. 3 rano. Pasażerowie są wysadzani w dość odludnym miejscu przy stacji metra Erdberg, a pierwsze metro odjeżdża stamtąd dokładnie o 4:55 (sic!).


Ostatnia moja propozycja jest dla tych, którzy maja dużo czasu i niezłą kondycję.

Kraków i Wiedeń są połączone ścieżką rowerową greenways - szczegóły na stronie: http://www.krakow-wieden.pl/.
Jest to dość długa, kręta i górzysta trasa. Oczywiście nie trzeba się jej dokładnie trzymać. Skrócić ją sobie można, jadąc rownolegle do dróg szybkiego ruchu. Wtedy na przejazd potrzeba około 3 dni. Mojemu mężowi i jego koledze się udało. :)
Nie radze wybierac sie w ta trase bez dobrego przygotowania. Trasa prowadzi glownie przez gory i wyzyny...