Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przewodnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przewodnik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 czerwca 2009

Opowiedzieć Wiedeń


W dzisiejszym numerze dwutygodnika "Praca i życie za granicą" przeczytacie mój artykuł o Małgosi Nowak - najlepszej wiedeńskiej przewodniczce (nie tlyko moim zdaniem).
A jeśli chcecie odwiedzić Małgosię w sieci, to zapraszam tutaj .



Zostać przewodnikiem miejskim nie jest wcale łatwo. Przede wszystkim trzeba być zameldowanym w Wiedniu. Potrzebna jeszcze jest odrobina szczęścia - nie jest łatwo trafić na kurs. Odbywają się one nieregularnie - trzeba po prostu na nie polować. Szukać można ich w WIFI i bfi . Kurs trwa 3 lub 4 semestry (w zależności od częstotliwości spotkań). Zajęcia odbywają się zwykle popołudniami (1-2 razy w tygodniu). Ponadto organizowane są weekendowe wycieczki. Po ukończeniu kursu należy zdać egzamin i można zakładać własną działność gospodarczą.
Koszt: ok. 950€ za semestr + 350€ za egzamin.
Do tego należy doliczyć opłaty za podręcnziki, ksera, bilety wstępów, napiwki dla przewodników, bilety za przejazdy itp. itd.
Nie jest to mało, ale warto zainwestować. Jeśli jest się dobrym przewodnikiem, to pieniądze szybko się zwrócą.

wtorek, 28 października 2008

A właściwie dlaczego?

A czemu nie?
Kocham Wiedeń. Z tej miłości przeprowadziłam się do niego dwa lata temu. Z miłości do mnie przyjechał razem ze mną mój (wtedy jeszcze nie) mąż.
Uwielbiam wielokulturowość tego miasta, architekturę, mnóstwo zieleni, kawiarnie, sklepy, metro, fiakrów, historię...
Chcę pokazać Wiedeń, jaki znam i kocham.


Na (dobry) początek zdjęcie zrobione już dwa lata temu w parku przy pałacu Schönbrunn.



Zazwyczaj fiakrzy nie jeżdżą tak szybko...

Fiakier to i dorożka i powożący nią. Kiedyś mógł to być wyłącznie mężczyzna. Dziś mamy równouprawnienie. Nazwa fiakier nie pochodzi z niemieckiego (co słychać), a z francuskiego. St. Fiacre to święty Fiakriusz, który jest patronem dorożkarzy. Przedstawiający go obrazek wisiał w oberży przy ul. Saint-Antoine w Paryżu, gdzie w XVII wieku wynajmowano powozy.
Dziś można za kilkadziesiąt euro (w zależności od długości trasy, a są zwykle dwie do wyboru) przejechać się fiakrem. Nie tylko po ogrodach Schönbrunnu, ale też po Starym Mieście. Fiakrów można spotkać przede wszystkim tuż obok katedry św. Szczepana, przy Hofburgu, no i oczywiście przy pałacu Schönbrunn.


O Schönbrunnie też napiszę, ale w jednym z kolejnych postów. Ten pałac jest stanowczo za duży jak na pierwszego posta.