Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 grudnia 2008

Wioska Świąteczna na Placu Marii Teresy

W zeszły weekend odwiedziliśmy dość ciekawy i chyba najdroższy (Punsch - 3,80!) jarmark w Wiedniu - wokół pomnika Marii Teresy.

Wioska Świąteczna na Placu Marii Teresy
19.11.2008 - 24.12.2008

godziny otwarcia:
codziennie 10:00 - 22:00
24.12. 11:00 - 15:00

Pozostałe informacje tutaj .






















































poniedziałek, 8 grudnia 2008

Jarmark pod pałacem Schönbrunn


W Wiedniu coraz bardziej czuć nadchodzące Święta. W weekend zwiedziliśmy kilka jarmarków. Ten pod Schöbrunnem jest sporo mniejszy od jarmarku pod Ratuszem. Mimo że odwiedzają go tłumy turystów, jest tam jakoś przyjemniej i bardziej kameralnie. W tegorocznym plebiscycie na najlepszy wiedeński jarmark zdobył on trzecie miejsce, podczas gdy jarmark pod Ratuszem - ostatnie.

Zwycięzcą został jarmark na Karlsplatzu. Moim zdaniem, niesłusznie. Jest wprawdzie mały i w porównaniu z innymi trafia tam niewielu turystów. Jednak nie oferuje niczego lepszego (ani tańszego) niż pozostałe jarmarki. Do jego wygranej przyczyniła się zapewne bogata oferta dla najmłodszych i żywa szopka.

Zdjęcia z Karlsplatzu znajdą się w jednym z kolejnych postów.
Dziś - Kunst- und Weihnachtsmarkt pod pałacem Schönbrunn.


Jarmark Adwentowy pod pałacem Schöbrunn

czynny
od 22. listopada do 26. grudnia
od 10.00 do 20.30

24. grudnia od 10.00 do 16.00
25. i 26. grudnia od 10.00 do 18.00


strona poświęcona jarmarkowi: http://www.weihnachtsmarkt.co.at/

dojazd: U4, stacja Schönbrunn




























































środa, 19 listopada 2008

City bike - rowerem po Wiedniu


Gdy pisałam poruszaniu się po Wiedniu, nie wspomniałam o rowerach. Postanowiłam poświęcić im osobny post. Rowerem można nie tylko dojechać do Wiednia. W mieście czeka ponad 1000 km ścieżek rowerowych. Są one zadbane i całkiem nieżle oznakowane. Informacje dotyczące ścieżek rowerowych w Wiedniu można znaleźć tutaj.

W Wiedniu jest też coś dla tych, którzy własnego roweru nie mają (ze sobą). Po całym mieście rozproszonych jest 50 stacji Citybike. O każdej porze dnia i nocy można na każdej z nich wypożyczyć lub odstawić wypożyczony rower. 




stacja Citybike na tyłach Katedry Św. Szczepana



Wszystko odbywa się automatycznie przy pomocy terminalu podobnego trochę do bankomatu. Potrzebna też jest karta - bankomatowa austriackiego banku, dowolna kredytowa lub Citybike Tourist Card. Tą ostatnią można zdobyć w Royal Tours przy Herrengasse 1-3 w I dzielnicy miasta (w samym centrum) lub w Pedal Power przy Ausstellungsstrasse 3 w II dzielnicy, a także w wielu hotelach i pensjonatach. Jej koszt to 2 euro dziennie. Aby móc wypożyczyć rower, korzystając z austriackiej karty bankomatowej lub karty kredytowej, należy się wcześniej zarejestrować. Można to zrobić przez internet lub w każdym terminalu Citybike. Pobierana jest wtedy jednorazowa w wysokości 1 euro. I tyle. 

Jeśli uda nam się odpowiednio zaplanować pedałowanie po mieście, nie zapłacimy za tą przyjemność ani grosza więcej. Każda pierwsza godzina jeazdy jest za darmo. Wystarczy po 55-minutowej (te 5 minut polecam odliczyć dla pewności) przejażdżce odstawić rower na jednej ze stacji, odczekać 15 minut i znowu wypożyczyć rower. Kolejna godzina po tej 15-minutowej przerwie uznawana jest za pierwszą rozpoczętą i jest gratis. Druga rozpoczęta godzina kosztuje już 1 euro, trzecia godzina jazdy - 2 euro, a czwarta i każda następna to koszt aż 4 euro. Po przekroczeniu 120 godzin naliczana jest opłata w wysokości 600 euro! Lepiej nie "zapominać" o oddaniu roweru.

Gdzie znajdują się stacje Citybike, cennik, odpowiedzi na najczęsciej zadawane pytania i masę informacji o miejskich rowerach można przeczytać tutaj.

Nie są to co prawda najlepsze rowery, o przerzutkach nie ma co marzyć, ale w mieście sprawdzają się całkiem dobrze i jeżdzi się na nich zupełnie przyjemnie. Oczywiście w Wiedniu są też tradycyjne wypożyczalnie rowerów. Z lepszymi rowerami i wyższymi cenami. Warto jednak zainwestować w lepszy rower, gdy chcemy udać się na dalszą lub trudniejszą wyprawę - np. na Kahlenberg.

A sezon rowerowy w Wiedniu jeszcze trwa. Na stronie Citybike znajdziemy informacje o tym, jak najwygodniej dojechać miejskim rowerem na jarmarki adwentowe. Dopiero w oklicach 24. grudnia rowery trafią do magazynów, skąd wrócą, w zależności od pogody, na przełomie lutego i marca.









sobota, 15 listopada 2008

Es weihnachtet, czyli Jarmark Adwentowy w Wiedniu


No i zaczęło się.
Tłumy zmarzniętych i snujących się po mieście turystów, którzy czekają, aż się ściemni i wreszcie będą mogli chłonąć (przed)świąteczną atmosferę jarmarku. Młodzież (i nie tylko) na mniejszym lub większym rauszu po rozgrzaniu się (stanowczo za drogim - w tym roku 3,50 € + 2,50 € kaucji za kubek) Punschem. Masa ludzi w metrze i tramwajach. Oblężone sklepy (niestety, nie tylko te z artykułami świątecznymi).

Ale to nic, bo i tak jest pięknie. Zwłaszcza, gdy wszystkie świetlne świąteczne dekoracje rozbłysną nad wiedeńskimi ulicami, a wszędzie pachnie Punschem, grzańcem i pieczonymi kasztanami.
Es weihnachtet to jedno z moich ulubionych zdań po niemiecku. Po polsku powiedziałabym świątecznieje. No i od dzisiaj w Wiedniu świątecznieje już na całego. Bożonarodzeniowe pierniczki pojawiły się w sklepach już co prawda w połowie września, ale było na tyle ciepło tej jesieni, że chyba nikt nie dał się wtedy jeszcze porwać przedwczesnej atmosferze świąt. Teraz już nie ma ucieczki. I nie widzę też powodów, aby uciekać.


kataryniarz na Christkindlmarkt pod Ratuszem


Co roku powtarzamy sobie, że to już ostatni raz, że jeśli w ogóle pójdziemy na jarmark, to z naszymi gośćmi, żeby im pokazać, że mamy dość, że za dużo ludzi, że to czysta komercja. Jakoś nam się nie udaje. I nie żałujemy. Nic się nie równa ze smakiem gorących kasztanów obieranych przemarzniętą dłonią, którą za chwilę można ogrzać, trzymając gorący kubek z parującym Punschem. Nie ma nic lepszego niż jego zapach i to uczucie powolnego rozgrzewania całego ciała wśród tych wszystkich kramów i świateł.



kram z bombkami pod Ratuszem



kram z dekoracjami świątecznymi pod Ratuszem



stoisko z Punschem i grzańcem pod Ratuszem



aniołki na stoisku pod Ratuszem


Oprócz zdradliwego Punschu (lepiej odczekać, zanim się sięgnie po następny), kasztanów i innych pyszności (kandyzowanych owoców, waty cukrowej, pierników, owoców w czekoladzie, migdałów i orzechów w cukrze, precli, kiełbasek, placków ziemniaczanych...) można kupić (lub tylko pooglądać) świąteczne ozdoby, bombki, kartki, kalendarze, maskotki, czapki, szaliki, torebki, swetry, wyroby ze szkła... Co konkretnie oferuje każdy z niespełna 140 kramów, można sprawdzić
tutaj. Ta strona dotyczy najbardziej znanego i największego jarmarku w Wiedniu, który odbywa się co roku na Rathausplatzu przy Ringu.



Christkindlmarkt pod Ratuszem



ciuchcia na jarmarku pod Ratuszem



Christkindlmarkt pod Ratuszem


Nie jest to jedyny jarmark adwentowy - Christkindlmarkt - w Wiedniu. Mniejsze i przez to może nawet ciekawsze, bo bardziej kameralne, odbywają się w wielu miejscach w mieście:
  • na placu Freyung (w samym centrum)
  • na Spittelberg w 7. dzielnicy
  • przed pałacem Schönbrunn
  • na dziedzińcu starego AKH, czyli w campusie
  • na Karlsplatzu przed kościołem Karola Boremeusza
  • przed pałacem Belveder
  • na placu Am Hof (w samym centrum)
  • przy Mahlerstraße (w samym centrum)
  • na placu Marii Teresy (przy Ringu)
  • w pałacu Pálffy przy Josefplatzu (w samym centrum)
  • przed kościołem Maria Hilf w 6. dzielnicy
  • na Viktor Adler Platz w 10. dzielnicy
  • na Meidlinger Platzl w 12. dzielnicy
  • w parku Türkenschanz w 18. dzielnicy
  • na Franz-Jonas-Platz w 21. dzielnicy
Jest, co zwiedzać...

Tradycja jarmarków w Wiedniu sięga 1296 roku, kiedy to Albrecht II Habsburg nadał wiedeńskim kupcom i handlarzom przywilej organizowania jarmarku w grudniu. W XVI wieku odbywał się on w okolicach Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku pod nazwą Thomasmarkt. Wtedy oprócz dotychczas sprzedawanych artykułów spożywczych i tekstyliów, zaczęto oferować pierniczki i inne słodkie wypieki. W XVIII wieku jarmark nazywany był Nikolo- und Weihnachtsmarkt (Jarmarkiem Mikołaja i Bożonarodzeniowym) lub Krippenmarkt (Jarmarkiem Szopek).

W czasach Kongresu Wiedeńskiego wprowadzonno zwyczaj obdarowywania się prezentami z okazji Świąt. Jak można odczytać z ówczesnych rachunków, sprzedawano wtedy na jarmarku m.in. aniołki, posrebrzane orzechy, lusterka, świeczki, portfeliki...

Prawdziwie świąteczny jarmark z choinką i świątecznymi ozdobami pojawił w okresie Biedermeier, kiedy to arystokracja austriacka przejęła niemiecką tradyję choinki bożonarodzeniowej.

Pierwsze jarmarki odbywały się w samym centrum miasta. Do najstarszych należy ten na placu Am Hof. Obecnie najsłynniejszy jarmark, do którego ciągną tłumy z całej Europy (3 miliony odwiedzających, w tym 500 000 z zagranicy), jest stosunkowo młodziutki. Pierwszy Christkindlmarkt pod Ratuszem odbył sie dopiero w 1975 roku.

środa, 12 listopada 2008

Pierwsza Republika


Tak się jakoś złożyło, że listopad pełen jest ważnych rocznic i wydarzeń. Nie tylko zresztą dla Austrii. Wczoraj w Polsce obchodzono rocznicę odzyskania niepodległości. W Wiedniu od wczoraj od 11:11 można legalnie jeść pączki - uroczyście rozpoczął się Karnawał. Pisały o tym wszystkie gazety. A dziś zamieściły relacje z imprez.

W dzisiejszych gazetach znaleźć też można było mniej lub bardziej krótkie artykuły przypominające o tym, że 90 lat temu upadła Monarchia Habsburska i proklamowano Republikę Austrii. Dzisiejszy dzień nie jest świętem narodowym, nie jest to dzień wolny od pracy. Nie organizuje się akademii w szkołach ani tym bardziej prezydenckich bali i nie składa kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Uroczyście i radośnie Austriacy obchodzą 26. października. Tego dnia w 1955 opuścili kraj ostatni alianci. Chyba potrafię zrozumieć, że odejście ostatniego żołnierza Armii Czerwonej jest większym powodem do radości niż koniec monarchii. W tym roku przypada jednak okrągła rocznica listopadowych wydarzeń. Dlatego w Parlamencie można oglądać wystawę dotyczącą ostatnich 90 lat historii Austrii - pójdę, zobaczę, sfotografuję i opiszę. Telewizja ORF przygotwała dwa filmy dokumentalne opowiadające o I wojnie światowej i początkach republiki. Sama jestem ich bardzo ciekawa. Pierwszy można oglądać jutro o 21:05 na ORF 2, drugi - tydzień póżniej.

Ten drugi zapowiada się ciekawie, tym bardziej, że upadek monarchii i proklamacja republiki nie odbyły się ot tak sobie i towarzyszyły im bardzo ciekawe wydarzenia. Opiszę je w swoim blogu na pewno. I to całkiem niedługo...



niedziela, 9 listopada 2008

Kryształowa Noc


Dokładnie 70 lat temu miał miejsce zorganizowany przez Goebbelsa i przeprowadzony przez NSDAP wraz z SA pogrom ludności żydowskiej. Od ogromnej ilości wybitych tej nocy szyb został nazwany Kryształową Nocą.
Tej nocy w całej Rzeszy (Austrii i Niemczech) prawie wszystkie synagogi stanęły w płomieniach, żydowskie sklepy zostały splądrowane i zniszczone, a Żydzi byli napadani, bici, upokarzani, aresztowani we własnych mieszkaniach.





Żydzi pojawili się w Wiedniu w XII wieku. W XIII osiedlili się wokół Placu Żydowskiego (Judenplatz). Do 1421 roku stanowił on centrum gminy żydowskiej w Wiedniu. Sięgała ona od północy do kościoła Maria ma Gestade, od zachodu aż po Graben, od wschodu - po Tuchlauben, a od południa - po plac Am Hof. Gmina liczyła 70 domów, a ich tylne ściany tworzyły mur ograniczający getto. Prowadziły do niego 4 bramy. Przy placu znajdowały się szpital, szkoła, dom rabina oraz łaźnia.



Judenplatz - Plac Żydowski



Synagoga zajmowała jedną trzecią placu i znajdowała się pomiędzy obecną Jordangasse i Kurrentgasse. Została ona zniszczona podczas porgromu Żydów w latach 1420-1421. Odbył się on na rozkaz arcyksięcia Alberta II Habsburga (ojca "matki królów", Elżbiety Rakuszanki). Żydzi, którzy nie zostali aresztowani, wygnani lub spaleni, popełniali samóbojstwo w synagodze, aby uniknąć przymusowego chrztu.







25.10.2000 został odsłonięty na Placu Żydowskim Pomnik Ofiar Holocaustu (Mahnmal für die 65.000 ermordeten österreichischen Juden und Jüdinnen der Shoah). Zaprojektowała go brytyjska artystka Rachel Whiteread. Wyryte są na nim nazwy obozów, w których podczas II wojny światowej byli mordowani Żydzi



Pomnik Ofiar Holocaustu



Pomnik Ofiar Holocaustu




Pomnik Ofiar Holocaustu



Ponadto przy Placu Żydowskim znajduje się jedna z najstarszych budowli Wiednia - kamienica "Pod wielkim Jordanem". Pod reliefem przedstawiającym chrzest Jezusa w Jordanie widzimy tablicę upamiętniającą wydarzenia z 1421 roku.




relief i tablica na kamienicy "Pod wielkim Jordanem"



Obecnie życie gminy żydowskiej w Wiedniu, która liczy ok. 7000 osób, toczy się głównie po drugiej stronie Kanału Dunajskiego, w II dzielnicy - Leopoldstadt. W Wiedniu działają żydowskie przedszkole, szkoła, dom starców oraz klub sportowy Hakoah Wiedeń. Istnieje oczywiście kilka synagog.



Miejska Synagoga w I dzielnicy Wiednia


piątek, 7 listopada 2008

Komunikacja w Wiedniu


Pisałam już o tym,
jak dojechać do Wiednia. Czas najwyższy na kilka słów o tym, czym i jak poruszać się po Wiedniu.

Na pewno nie samochodem. Korki, wieczny brak miejsc do zaparkowania, za które w dzielnicach od 1 do 9 (centrum i okolice), w 15 i przy niektórych ulicach 20 trzeba płacić przy pomocy biletów parkingowych (Parkschein), które wcale nie tak łatwo kupić, a kosztują 0,60 € za każde pół godziny. Postój jest płatny co prawda tylko w od rana do wieczora w dni powszednie, ale weekndy znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem. Myślę, że udało mi się obrzydzić podróżowanie po Wiedniu samochodem.

No dobrze, ale co zrobić w takim razie z autem, jeśli się przyjedzie nim do Wiednia? Zaparkować w dzielnicy, w której postój jest bezpłatny i przesiąść się na komunikację miejską. Można też skorzystać z tzw. P+R (Park and Ride), czyli tanich (3 € za dzień) parkingów przy skrajnych stacjach metra, skąd można z łatwością dostać się do centrum. Listę tych i innych (droższych) parkingów oraz wszelkie informacje dotyczące parkowania w Wiedniu można znaleźć tutaj.

Komunikacja miejsca w Wiedniu to metro (U-Bahn), tramwaje, autobusy i szybka kolejka miejska (S-Bahn) oraz linie nocne (Night Line). Nikt nie wie, jak to jest możliwe, ale jakimś cudem środki komunikacji miejskiej jeżdżą często (w godzinach szczytu nawet co 3 minuty) i stosunkowo punktualnie. Oczywiście, że zdarzają się awarie (ostatnio wyjątkowo często na linii U4). Gdy tylko pociąg/tramwaj/autobus mają mieć opóźnienie, pasażerowie są o tym natychmiast informowani przez megafony na stacjach/przystankach.



przystanek tramwajowy Margaretengürtel

Bilet na nieprzerwany przejazd w jedną stronę (można się przesiadać) nie jest najtańszy (1,70 €, kupowany w pojeździe kosztuje 2,20
). Ale jeśli jesteśmy w Wiedniu dłużej i/lub większą grupą, to da się jeździć taniej. Możliwości jest sporo:
1) Wiener Einkaufskarte - 4,60

ważna codziennie od poniedziałku do soboty od 8:00-20:00

2) 24 Stunden Wien-Karte - 5,70

ważna przez 24 godziny od skasowania

3) 48 Stunden Wien-Karte - 10,00

ważna przez 48 godzin od skasowania

4) 72 Stunden Wien-Karte - 13,60

ważna przez 72 godziny od skasowania

5) Wochenkarte - 14,00

ważna od poniedziałku do następnego poniedziałku do 9:00

6) 8-Tage Karte - 27,20

ważna od momentu skasowania do godziny 1:00 w nocy dnia następnego
składa się z ośmiu odcinków, które można wykorzystać na osiem dowolnych całodziennych przejazdów, np. osiem (niekoniecznie kolejnych) dni jeżdżenia dla jednej osoby lub dwa dni jeżdżenia dla czterech osób itp. itd.

7) Wien-Karte - 18,50

ważna przez 72 godziny od skasowania dla jednej osoby i dziecka do 15. roku życia
ponadto zapewnia tańsze wstępy do muzeów i zniżki w wybranych restauracjach
i sklepach
dodatkowe informacje tutaj.





Bilety (oprócz Wien-Karte) można kupić w automatach na stacjach metra, w tzw. Vorverkaufsstelle na niektórych stacjach metra i w większości tabaków. Wien-Karte kupimy w Vorverkaufsstelle oraz w wiedeńskich hotelach.
Żaden z wymienionych przeze mnie biletów nie jest imienny, więc moźe korzystać z nich więcej osób (oczywiście nie jednocześnie). Zniżek dla studentów nie ma. Za pół ceny (dotyczy tykzy wyłącznie pojedynczych przejazdów) mgą jeździć rowery, psy i dzieci od 6 do 15 roku życia (młodsze nie płacą nic).

Wszystkie informacje dotyczące m.in. biletów i rozkładów jazdy są dostępne tutaj. Na tej stronie można też sprawdzić, czym dojechać z jednego miejsca w mieście w drugie.